Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pop. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pop. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 października 2012

Audycja #24 z 22.10.12: Hip-hopowa trampolina

22 października Koniec Rocka zrobił pętlę. Nie taką, żeby włożyć na szyję i się powiesić, nieee.. Po prostu jak zaczęliśmy, tak skończyliśmy - w klimatach pop-rockowych. No, może prócz tego Carriona... El Meddah służyło jako takie stricte rockowe wprowadzenie do tematu.
 
Niezłą inspiracją do stworzenia playlisty był ten nieszczęsny dach na Narodowym. Na myśl nasunęła się od razu Edyta Bartosiewicz ze swoją Opowieścią, znaną bardziej jako Przemoknięte Serca Miast. 11 lat później Ka-Meal zsamplował utwór Edyty i razem z HuczuHuczem stworzyli spontaniczny numer na konkurs (oczywiście wygrany, bo kawałek miażdży klimatem!).
Pewnie pozostalibyśmy w klimatach hip-hopowych, gdyby nie Endefis, który namówił Piotra Cugowskiego do udziału w kawałku Taki Będę. Dzięki tej kolaboracji audycja mogła wrócić na pop-rockowe tory. Była to dobra okazja, żeby zaprezentować część mniej znanych utworów bardziej znanych artystów. Bo kto nie zna IRY... Szymona Wydrę także pewnie wszyscy kojarzą z programu Idol. A że nagrał świetną płytę Bezczas? No tu już gorzej.


1. Carrion - El Meddah (El Meddah, 2010)
2. IRA - Mój Bóg (9, 2009)
3. IRA - Nie Pytaj (Londyn 08:15, 2007)
4. Szymon Wydra & Carpe Diem - Moja Modlitwa (Bezczas, 2005)
5. Szymon Wydra & Carpe Diem - Żołnierz za Waszą i Naszą Krew (Bezczas, 2005)
6. Edyta Bartosiewicz - Opowieść (unreleased, 2001)
7. HuczuHucz - Przemoknięte Serca Miast (unreleased, 2012)
8. HuczuHucz - 36,6 (Po Tej Stronie Raju, 2011)

9. Haju & Złote Twarze (Golden Faces) - Moje Życie 2 (Międzyświat, 2011)
10. Endefis feat. Piotr Cugowski - Taki Będę (Taki Będę, 2012)
11. Bracia - Dlaczego (Zapamiętaj, 2009)
12. Maciej Silski - Za Karę (unreleased, 2006)

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Audycja #17 z 28.05.12: Rock vs Festiwale (trylogii część 1)

Z okazji zbliżających się festiwali: Ursynaliów oraz Orange Warsaw Festival, na facebooku oraz w audycji ruszyłem z muzycznymi zapowiedziami. W części pierwszej trylogii skupiłem się głównie na Ursynaliowej scenie Open...

Ta druga, mniejsza scena na kampusie SGGW w założeniu ma być "open-minded", przynajmniej tak luźno można to zinterpretować po nazwie i liście zespołów, które tam wystąpią. Będzie trochę hip hopu, trochę elektroniki, a nawet dubstepów. Do tego DJ-skie sety i kilka dziwnych kapel, które ciężko jednoznacznie określić. W audycji uzupełniłem to o artystów budujących podobne klimaty oraz polecenia, co warto zobaczyć między 1 a 3 czerwca. Nie mogło zabraknąć rockowych akcentów w postaci P.O.D. oraz My Riot. Ci drudzy stali się zespołem-łącznikiem dla tej imprezowo-rapowej playlisty. W dodatku dotknęliśmy rzeczy lekko kontrowersyjnych, bardzo popularnych, a jednocześnie zrobionych na wysokim poziomie. Bo tak jest z utworem Justina Biebera (który to został wykorzystany przez Kanyego Westa i zamieszczony na mixtape'owym wydawnictwie rapera G.O.O.D. Friday), kawałkiem Katy Perry - E.T. (notabene, również częściowo wyprodukowanym przez Mr. Westa) czy też z całą ostatnią płytą Rihanny, która jest tak niesamowicie rytmiczna i świetnie muzycznie pomyślana, że aż nie może mi osobiście wyjść z głowy.

1. P.O.D. - Thinking About Forever (Satellite, 2001)
2. My Riot - Sam Przeciwko Wszystkim (Sweet Noise, 2011)
3. My Riot - Ile Znaków (Sweet Noise, 2011)
4. Pezet/Małolat - Dopamina (Dziś w Moim Mieście, 2010)
5. Tabasko - No i co, że to skit? (Ostatnia Szansa Tego Rapu, 2012)
6. VNM - Potrzebuję (Etenszyn: Drimz Kamyn Tru, 2012)
7. Sincere - Ain't Nobody Like You (unreleased, 2011)
8. Kanye West - Love (remix) (feat. Raekwon & Justin Bieber) ([unofficial?] G.O.O.D. Friday Mixtape, 2010)
9. Katy Perry - E.T. (feat. Kanye West) (Teenage Dream, 2010)
10. Rihanna - Where Have U Been (Talk That Talk, 2011)
11. Modestep - Sunlight (Sunlight [single], 2011)

sobota, 14 kwietnia 2012

Audycja #11 z 09.04.2012: Koniec Rocka bo Folk i Indie

Indie i folk to gatunki bardzo rzadko słyszane na Końcu Rocka, lecz czasem i w te rejony zdarza mi się zagłębić, więc chciałem podzielić się z Wami swoimi odkryciami. Chociaż na ile można przed kimś odkryć Florence and the Machine czy dobrze znaną panią Tracy Chapman?




Niespodziewanie tego dnia pojawiło się sporo damskich wokali, bo mieliśmy przecież jeszcze Yeah Yeah Yeahs (do którego jeszcze w całości się nie przekonałem, ale Runaway jest genialne), 16-letnią Birdy (na zdjęciu powyżej, niesamowicie uzdolniona) i coś z Polski, czyli Małą Czarną. Więcej rocka (nawet jeśli z domieszką indie) uświadczyliśmy oczywiście na początku dzięki Snow Patrol. Fallen Empires, z którego to albumu pochodzi Called Out in the Dark, spokojnie zmieściłoby się w moim notowaniu TOP5 albumów zagranicznych 2011 roku. 

1. Snow Patrol - Chasing Cars (Eyes Open, 2006)
2. Snow Patrol - Called Out in the Dark
(Fallen Empires, 2011)
3. Florence and the Machine - Rabbit Heart (Raise It Up)
(Lungs, 2009)
4. Florence and The Machine - What the Water Gave Me
(Ceremonials, 2011)
5. Yeah Yeah Yeahs - Runaway
(It's Blitz!, 2009)
6. Tracy Chapman - Fast Car
(Tracy Chapman, 1988)
7. Mała Czarna - Tulipany
(EP koncertowe, 2008)
8. Mała Czarna - Puls
(EP koncertowe, 2008)
9. Birdy - Skinny Love
(Birdy, 2011)
10. Birdy - Shelter
(Birdy, 2011)

środa, 25 stycznia 2012

Audycja #5 z 23.01.2012: Pop-rock vs Hardcore

Najdziwniejsza, najbardziej szalona, a zarazem i najbliższa idei całej audycji playlista. Pomysł był prosty: dojść od klimatów pop-rockowych, pop-punkowych po te hardcore'owe. We wszystkich prezentowanych zespołach natomiast dopatrujemy się melodii, choć w każdym przypadku inaczej, specyficznie podanej. Warto zwrócić uwagę zwłaszcza na nowe wydawnictwo Enter Shikari, które zaskoczyło nie tylko eklektyzmem, ale i wyjątkowo dobrze dobranymi proporcjami, jeśli chodzi o mieszane gatunki (indie, post-hardcore, dubstep).


Każdy kolejny zespół to coraz to szybsze tempo, więcej mocy. Polecam słuchać w podanej niżej kolejności.

1. Automatic Loveletter - Hush
2. Paramore - The Only Exception 
3. Paramore - For a Pessimist, I'm Pretty Optimistic
4. You Me At Six - Bite My Tongue
5. Alexisonfire - Drunks, Lovers, Sinners and Saints
6. Enter Shikari - Meltdown
7. Enter Shikari - Destabilise
8. Bring Me The Horizon - It Never Ends
9. Bring Me The Horizon - Fuck
10. Underoath - A Fault Line, A Fault of Mine
11. Underoath - Beathing In A New Mentality

środa, 5 października 2011

Płytowe podsumowanie: wrzesień

Mamy już październik, za oknem coraz ciemniej, pora więc podsumować krótko, jakie płyty wydane we wrześniu warto sprawdzić. A jakie niekoniecznie.


Allele - Next to Parallel
Zespół, który dostarczył już takie hity jak Stitches czy Closer to Habit, wraca z nowym krążkiem. Na razie jednak jakoś cała płyta mi się zlewa. Z drugiej strony to nadal solidne, alternative rockowe brzmienie. Allele się zawsze dobrze słuchało.

Evidence - Cats & Dogs
Co tu dużo mówić: im dłużej słucham tego albumu, tym bardziej mi się podoba. Jest to prawdopodobny kandydat do kolejnej recenzji. Mnóstwo świetnych podkładów, fajne flow Evidence'a. Klasa.

J. Cole - Cole World: The Siddeline Story
W zasadzie mógłbym skopiować powyższy opis. Z tą jedną różnicą, iż w przypadku J. Cole'a mamy do czynienia z dopiero debiutanckim wydawnictwem! Chłopak stawiał pierwsze kroki pod czujnym okiem Jay-Z, dogrywał featuringi na różne płyty, ma na koncie świetny mixtape wydany w 2010 roku... Teraz atakuje ze swoim pierwszym LP, w dodatku prawie w całości wyprodukowanym właśnie przez niego samego.

Kerrang! presents Nirvana: Nevermind Forever
To co jest najciekawsze na płycie z coverami Nirvany, jest już na samym jej początku. Nie można przejść obojętnie obok Smells Like Teen Spirit w wykonaniu Arcane Roots - numer nieźle kopie tyłek, zachowując jednocześnie ten swój oryginalny pierwiastek. Z pozostałymi już tak świetnie nie jest, ale można sobie zawsze dzięki temu odświeżyć twórczość legendy grunge'u.

Łona & Webber - Cztery i Pół
To nic nie znaczy - chciałoby się powiedzieć, kiedy usłyszałem ten genialny kawałek, a potem zapoznałem się z resztą płyty. Nie dosyć dogłębnie, potwierdzam. Ale, cholera, coś ciężko to przychodzi. Może to przez te surowe, minimalistyczne podkłady i czasem dziwne refreny? Będę w każdym razie próbował się przekonać do tego materiału.

My Riot - Sweet Noise
Wiązałem z tym krążkiem spore nadzieje - że umili mi oczekiwanie na podobny klimatycznie nowy Korn. I tutaj rozczarowanie. Współpraca Glacy z breakbeatowym producentem, Hackerem zapowiadała się co najmniej interesująco, a tu... Poza może pojedynczymi numerami jest jakoś mało energii, mało mocy w tym wszystkim. Z 16 kawałków można byłoby się ograniczyć do 8 i nie byłoby wielkiej różnicy.

Staind - Staind
Pierwsza recenzja na tym blogu. Koła na nowo nie wynaleźli, ale w fajny sposób udowodnili, że nadal mają w sobie tę mroczniejszą stronę. Najlepsza płyta Staind od kilku lat.

Red Hot Chilli Peppers - I'm With You
Wyjątkowo w zestawieniu pojawia się płyta, której nie słyszałem w całości. Usłyszałem za to kilka pozytywnych opinii na jej temat, a mnie z kolei spodobał się jeden z utworów umieszczonych jako pierwszy w internecie. Ja się osobiście niedługo za ten krążek wezmę i napiszę, jak to rzeczywiście jest z nowymi Papryczkami.
 
David Guetta - Nothing but the Beat
Wydana co prawda pod koniec sierpnia, ale spokojnie można ją podciągnąć do podsumowania. Jestem rozdarty na pół. Z jednej strony znajdują się na płycie murowane hity (Where Them Girls At, Little Bad Girl, Lunar), ale z drugiej przeważająca większość jest TYLKO dobra.

Machine Head - Unto the Locust
Pierwsze wrażenia: było, było, było. Drugie wrażenia: niby to ten sam Machine Head, co na innych płytach, ale jednak inny. Obecnie jestem na etapie: na jesień będzie jak znalazł, momentami jest nieźle. Warto zwrócić uwagę na świeeetny Locust.

Snow Patrol - Called Out in the Dark EP
Na razie to tylko czteroutworowa EPka zwiastująca nowe wydawnictwo. Z początku kompletnie nie podchodziło mi elektroniczno rockowe (popowe?) oraz idące w kierunku indie brzmienie, przypominające raczej White Lies czy Muse (zatrzymałem się na Snow Patrol z czasów Eyes Open). Bardzo powoli, ale jednak przyswaja się.